Ulubione perfumy | Favourite fragrance

Dzisiaj zabiorę Was na wycieczkę do krainy moich ulubionych zapachów :).

Uwielbiam perfumy. Odkąd pamiętam zawsze miałam na ich punkcie bzika. Każdy z zapachów, których używam, bądź których używałam kiedyś, zawsze przywołuje jakieś wspomnienia. Piękne chwile, ważne momenty, miejsca w których byłam czy ludzi jakich spotkałam. Dlatego bardzo lubię po jakimś czasie wracać do tych samych perfum, które miałam na sobie wtedy, gdy zdarzyło się coś ważnego, wartego zapamiętania.

Moimi ulubionymi perfumami są zdecydowanie te ciężkie, w których wyraźnie czuć nutę pieprzu, piżma, nuty drzewne, wanilię i porzeczkę. Bez względu na porę roku, zawsze pozostaję wierna mocnym zapachom.

Obecnie moim numerem jeden są perfumy Chanel Chance. Kobiecy, mocny i elegancki zapach, który na bardzo długo pozostaje na szalach, płaszczach czy wełnianych swetrach :). Choć na początku może przyprawiać o ból głowy, gwarantuję, że po kilkunastu minutach można się w nim dosłownie zakochać!

Głowa: pieprz, hiacynt  |  Serce: wetiweria, jaśmin  |  Podstawa: paczuli, ambra, irys, piżmo

Perfumy Downtown Calvin Klein to kolejny zapach, w którym wyraźnie czuć nuty drzewne i pieprz. Zapach mocny, odważny, mój ulubiony na wieczór!

Głowa: neroli, cytryna, gruszka, śliwka, bergamotka  |  Serce: gardenia, różowy pieprz, liście fiołka  | Podstawa: kadzidło, piżmo, wetiweria, cedr

Ma vie Hugo Boss to jedyny lekki zapach jakiego używałam. Delikatny, z wyczuwalną nutą kwiatową ma w sobie coś urzekającego. Jest pięknym uzupełnieniem kobiecej, koktajlowej sukienki (albo i ślubnej :))!

Głowa: kaktus  |  Serce: róża, frezja, jaśmin  |  Podstawa: cedr, nuty drzew

Zapach, którego używam wyłącznie jesienią i zimą- Hugo Boss XX. Ciepły, kobiecy i bardzo subtelny. Otula niczym ogromny kaszmirowy szal!

Głowa: liczi, mandarynka, porzeczki  |  Serce: róża, ryż, jaśmin  |  Podstawa: drzewo sandałowe, ambra

Perfumy Luck for her Avon od razu zachwyciły mnie uroczym flakonem. Choć wiele razy używałam zapachów z Avonu, to jednak żadne nie były tak trwałe jak te. Szczególnie tak, jak te żółte. Są intensywne, kobiece i delikatnie słodkie. Różowe natomiast, to ich letni odpowiednik. Lekkie, świeże, owocowo- kwiatowe.

Moim numerem jeden wśród wszystkich perfum, jakich kiedykolwiek używałam, jest IN2U Calvin Klein. Zapach, który towarzyszył mi w wielu cudownych, wartych zapamiętania chwilach w moim życiu. Uwielbiam do niego powracać i dbam o to, żeby był zawsze w mojej toaletce. Jest intensywny, ciepły, waniliowy, idealny na każdy czas. Dodatkowo, zawsze poprawia mi humor :).

Głowa: grejpfrut, bergamotka, porzeczki  |  Serce: kaktus, orchidea  |  Podstawa: wanilia, cedr, ambra

Chętnie poznam Wasze numery jeden wśród perfum! Jakie polecacie? :)

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Back to Top