Nowości kosmetyczne od Bielenda

Jak już wspominałam Wam niejednokrotnie w filmiku na snapchacie, dzisiaj przybywam do Was z postem kosmetycznym. Od razu chcę zaznaczyć że jestem kompletnym laikiem w tej kwestii i ten post to tylko i wyłącznie moje spostrzeżenia na temat tych produktów po domowym przetestowaniu :).
Kilka pozycji totalnie skradło moje serce- zobaczcie które!

1. Mleczny olejek do pielęgnacji ciała. Nawilżający

To zdecydowanie mój numer jeden- wśród kosmetyków Bielenda i wśród innych olejków i mleczek do ciała. Nie lubię, gdy po użyciu jakiegokolwiek produktu moja skóra jest klejąca, a ja muszę czekać pół godziny, żeby wyschła. Dlatego ten produkt skradł moje serce od pierwszego użycia.

+ Połączenie mleczka i olejku, zawiera algi morskie
+ Ma lekką, nietłustą konsystencję
+ Łatwy w aplikacji, dobrze się rozprowadza
+ Szybko i dobrze się wchłania, skóra nie klei się, nie jest tłusta
+ Skóra jest dobrze odżywiona, miękka, nawilżona, nawet na drugi dzień
+ Przepięknie pachnie <3

2. Krem CC. Multifunkcyjny krem korygujący do ciała

Przyznam szczerze, że wcześniej kompletnie nie słyszałam o takim kremie i pewnie widząc go na półce w sklepie, przeszłabym obok obojętnie. Jest to krem, który jednorazowo ma zamaskować wszystkie niedoskonałości skóry i wyrównać jej koloryt. Myślę, że na pewno lepiej sprawdzi się wiosną, kiedy w końcu wskoczymy w lekkie sukienki i spódnice, a słońce nie zdąży jeszcze musnąć naszych nóg delikatnym brązem :)

+ Maskuje czerwone plamki i widoczne pajączki (których ja mam bardzo dużo)
+ Poprawia kolor skóry
+ Dostosowuje się do koloru naszej skóry
+ Łatwo się zmywa przy użyciu mydła lub żelu
- Trzeba czekać 10-20 minut zanim wyschnie
- Brudzi jasne ubrania (na szczęście nie plami ich, zabrudzenia schodzą przy praniu)

3. Fluid kryjący

To największa nowość od Bielendy. Do tej pory nie produkowali żadnych produktów do makijażu. Obecnie w sprzedaży są trzy rodzaje fluidów. Ja trafiłam na matujący w najjaśniejszym odcieniu. Jak dla mnie, ten kolor idealny jest na porę zimową.

+ Bardzo dobre krycie
+ Nie wysusza skóry
+ Lekka, nietłusta konsystencja
+ Dopasowuje się do koloru skóry
- Trwałość do ok. 4h (u mnie)

4. Fixer mist. Mgiełka do utrwalania makijażu

Kolejna nowość to mgiełka utrwalająca makijaż. Niestety w tej kwestii nie mam za dużo do powiedzenia, bo mój makijaż zawsze składa się tylko z tuszu do rzęs i podkładu (no i może czasem różu:)). Mimo to, użyłam mgiełki kilkakrotnie i od razu zauważyłam, że po rozmowie przez telefon nie miałam odbitego różu na ekranie haha( przynajmniej nie w takim stopniu jak zawsze:)).
Która z Was stosowała tę mgiełkę?

5. Nawilżający 2-fazowy płyn do demakijażu oczu i ust

Z dwufazowym płynem do demakijażu od razu się polubiliśmy!

+ Jest bezwonny
+ Zmywa trudne u usunięcia szminki (Bourjois velvet :))
+ Jest wydajny (nie zużywam już tylu wacików co kiedyś )
+ Nawilża skórę
-  Niestety dwufazowa konsystencja zostawia tłustą warstwę na skórze

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Back to Top