Molo w Sopocie

 Hej! Udało mi się w końcu odkopać ze sterty prania po wakacjach i dorwać do komputera. Ostatnio tak dużo się działo, że nie miałam czasu nawet tutaj zaglądać.  Z resztą, wszystko zaraz Wam opowiem.

Czerwiec był zwariowanym miesiącem! Leonowi stuknęło pół roku, a mi 25 lat! Było pierwsze ząbkowanie, raczkowanie i pierwsze wspólne wakacje we troje. Dodatkowo, dokonałam czegoś absolutnie niemożliwego, a mianowicie zrobiłam prawo jazdy (serio, nie żartuję :D). Także przybyło powodów, dla których czerwiec nadal jest moim ulubionym miesiącem!

Wakacje spędziliśmy nad Bałtykiem, dokładnie w Gdańsku. Przyznam się szczerze, że nigdy dotąd nie miałam okazji zobaczyć Trójmiasta, więc to była idealna okazja do nadrobienia zaległości. Oczywićie z bardzo ruchliwym, ząbkującym, półrocznym gościem zwiedzanie było nieco utrudnione (jeśli chcecie, napiszę o tym w kolejnym poście:)). Mimo to, to był naprawdę cudowny czas. Nie będe oryginalna mówiąc, że zakochałam się w Sopockim Molo. Kolory, widoki, szum morza, mewy i słoneczna pogoda, sprawiły, że nie chciałam stamtąd wracać. Przepiękne miejsce- dlatego nie mogłam przepuścić okazji, do zrobienia zdjęc na bloga. Wiatr niesamowicie utrudniał nam ''pozowanie'', a naszemu ''fotografowi'' pracę, ale daliśmy radę! Z resztą, zobaczcie sami :).

 

Do następnego!

IMG 8481

IMG 8504

IMG 8519

IMG 8523

IMG 8530

IMG 8541

IMG 8559

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Back to Top